piątek, 27 marca 2015

Rozdział 1

Mała dziewczynka, o kasztanowych włosach, biegła do domu. Nagle, potknęła się i już szykowała do bliskiego spotkania z ziemią. Nie poczuła jej, ale za to ktoś trzymał ją w ramionach. Uniosła głowę i zobaczyła chłopca, o jasnych włosach, niemal, że białych. Speszona szybko wygramoliła się z jego uścisku.
- Dziękuję - wyjąkała. Nie wiedziała co mu innego powiedzieć. Onieśmielał ją intensywnym spojrzeniem stalowych tęczówek.
- Dracon Malfoy - jego uśmiech z kpiącego przerodził się w miły. Sam się zaskoczył, ale od razu ją polubił.
- Hermiona Granger. Dla przyjaciół Miona albo Herm – odpowiedziała mu również ze szczerym uśmiechem.
- Hermiono! – doszło do nich wołanie.
- Przepraszam, ale muszę już lecieć.
- Jasne. Spotkamy się jeszcze?
- Raczej, na pewno - uśmiechnęła się. Zanim zdążył jej odpowiedzieć, zniknęła.
- Draco!- usłyszał głos swojej matki.
- Tak mamo?
- Co to była za dziewczynka?- spytała. Doskonale wiedziała kto to, ale wolała się upewnić.
- Hermiona Granger- bingo!
- Urocza dziewczynka. A właśnie! Wiesz co, sobie przypomniałam? Znam jej rodziców- uśmiechnęła się. Wiedziała, że się ucieszy, choć jej nie zna.
- Naprawdę?- zdziwił się. Nie spodziewał się tego.
- Tak, jeśli chcesz możemy się z nimi umówić, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?- zapytał.
- Nie powiesz tacie.- chłopak przytaknął. Wiedział jak ojciec zareaguje, więc wolał nie próbować. Jego myśli wciąż krążyły wokół bursztynowookiej.
~*~*~
(rok później)
Uciekała. Cały czas, ale nie danej jej było schować się. Złapał ją.
- I co teraz?
- Nic, muszę przyznać, że jesteś szybki- wzruszyła ramionami. Obrócił ją do siebie przodem.
- Ej, co jest?
- Nic…
- Herm- spojrzeniem analizował każdy szczegół jej oczu. I wreszcie zobaczył. Strach. Tylko przed czym?- O co chodzi?- jego głos był bardzo delikatny. Dziewczyna natychmiast się do niego przytuliła.
- Boję się.
- Czego?- wziął jej podbródek tak, aby na niego spojrzała.
- Że nie będziemy już przyjaciółmi.- odsunęła się od niego i odwróciła plecami.
- Nic nas nie rozdzieli- szepnął jej do ucha i przytulił.
~*~*~

- Jane, wiesz, że ona musi się dowiedzieć?
- Tak, ale nie teraz.
- Nie możesz tego przed nią ukrywać. Ona nie wie jaką mocą dysponuje, a nie długo przyjdzie list z Hogwartu i tam jej nie upilnujesz.
- Dowie się, ale w dniu 17 urodzin.
- Oby nie było wtedy za późno.
- Narcyzo, ona nie może teraz tego wiedzieć, nie zrozumie, choć to bardzo inteligentne dziecko. Przyjdzie na to czas.






I jest pierwszy rozdział. Czy jestem z niego zadowolona. Nie za bardzo. Ale nie mnie przychodzi ocenianie. Dalsze rozdziały będą działy się kiedy będą szli na siódmy rok. To tyle z mojej strony :)
Do następnego
L.A.

wtorek, 17 marca 2015

Prolog

Przepowiednia, która zmieniła moje życie.
Co z tego, że pokonamy jedno wielkie zło,
skoro w nas czai się kolejne?

Kilka słów, których nie powinnam nigdy zobaczyć.
A jednak.
Kilka banalnych zdań zmieniło to, na co pracowałam,
przez całe życie.
Miłość, która okazała się fałszywa.
Przyjaźń… została wystawiona
na wielką próbę.
Również kilka rzeczy do których
by nie doszło.
Nagłe pojawienie się pewnej osoby.
Miłość, która nigdy nie powinna się zdarzyć
po tym wszystkim co się stało.
I najważniejsze.
Wytłumaczenie mojego pochodzenia.
Opowiem Wam o tym wszystkim, ja.
Hermiona.
Kiedyś Granger
.


Hej wszystkim, chciałabym wam przedstawić prolog. Oczywiście nie jestem z tego zadowolona.
Pierwszy rozdział, który dodam będzie orientacyjny, a reszta... sami zobaczycie :)
L.A.